przykłady adresowanie kopert

image Home       image PRETXT wp       image Prepaid GSM       image prefesor pl       image Praga pn pl       image Pro Tonsil       

Podstrony

Blog Marudy

Temat: Ale się szerzy to "bezrobocie" w Wawie......
Witam,


Kwestia jeszcze jakie doświadczenia. Czysto teoretycznie masz wyższe z np.
chemii a praca to np. adresowanie kopert. Trudno to nazwać zdobywaniem
doświadczenia ;)


Bardzo dobre doswiadczenie.
Cwiczenie umiejetnosci organoleptycznego rozpoznawania skladu chemicznego
kleju nakladanego na koperty w celu przygotowania nowego nietoksycznego i
ekologicznego.

Jeszcze jakies przyklady? -:))
I mam nadzieje, ze typowo warszawskie -:)


Źródło: topranking.pl/1792/ale,sie,szerzy,to,bezrobocie,w,wawie.php


Temat: Urzędnicy będą słono płacić za błędne decyzje?
Kwestie istniejacego prawa i jakosci pracy urzednikow to nie calkiem to samo.
Zgoda - prawo jest balaganiarskie, a do tego niestabilne. Ale urzednicy nie
zwiazani niemalze zadnymi obowiazkami (bo kto by sie przejmowal ustawowymi
terminami wydawania decyzji???), nieznajacy prawa, niezorientowani w
rzeczywistosci etc to powszechna polska rzeczywistosc. Niedawny przyklad -
jedno z miast oglosilo konkurs na cos tam. Wyniki zostaly uniewaznione, bo
urzednik popelnil blad w adresowaniu zawiadomien - ile pieniedzy, czsu i nerwow
stracono przez czlowieka, ktory nie umial zaadresowac koperty? i nie poniosl
konsekwencji - oczywiscie? A kto nie zna opowiesci o pozwoleniach budowlanych,
o zmianie dokumentow, o zalatwianiu czegokolwiek?
Oczywiscie 12-krotnosc wynagrodzenia to sporo, ale zadna odpowiedzialnosc to
jeszcze gorzej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,19213602,19213602,Urzednicy_beda_slono_placic_za_bledne_decyzje_.html


Temat: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ

A ja się zdziwiłam kiedy zamieszkałam we Wrocławiu. Okazało się że w bloku nie
ma klatek tylko BRAMY. Mówi się na przykład: To jest sąsiad z mojej bramy.

Ponieważ wcześniej tego nie wiedziałam wyniknęła zabawna sytuacja.
Otóż uczę ja angielskiego dorosłych ludzi i akurat doszłam do adresowania
kopert. Mówię więc jak to tam po angielsku wszystko jest i mówię : najpierw
piszemy numer klatki, potem nazwę ulicy. Na to zgłasza się jeden pan i pyta : A
gdzie piszemy numer bramy? Reszta uczniów też tak zaczęła pochrząkiwać, że no
właśnie, że numer bramy... A ja nie wiedziałam co powiedzieć. Bo nie wiedziałam
o jaką bramę chodzi. Zdziwiłam się że oni wszyscy w jakichś pałacach z bramami
mieszkają. Podałam więc to co mi przyszło do głowy. Według mojej nauki
wyglądało to tak: numer klatki, nazwa ulicy, i dopisek gate 7 (czyli brama 7).
Do dzisiaj się z tego śmieję.
Jak zaczęłam uczyć w szkole to już od razu przy nauce adresu podawałam dzieciom
właściwą formę, hi hi.
****************************************
Moje dziatki na fotkach :-)czyli....
"Sesja" fotograficzna Misi i Maksia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,384,13931851,13931851,REGIONALIZMY_WAZNA_RZECZ.html


Temat: adresowanie kopert
adresowanie kopert
Witajcie, poszukuje pracy w domu, adresowanie kopert na przyklad. Czy ktos
posiada namiary na normalna czyli uczciwa firme ktora oferuje cos takiego w
Bialymstoku? Ktos moze pracowal w ten sposob? Dajcie znac, na co mam uwazac
przy takiej pracy?
Pozdrawiam wszystkich.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,396,27341256,27341256,adresowanie_kopert.html


Temat: Czy ta jest OK?
Nawet z pismem do sądu, coś podobnego! Wiesz co, takie praktyki są dobre
chociażby po to, by uczyć pokory. Byłaś dopiero pierwszy dzień, moim zdaniem to
naturalne, ze zaczynasz od najprostszych rzeczy. Wbrew pozorom, w kancelarii,
wiele zdawałoby się, najprostszych czynności jest bardzo ważnych (jak napisał
moja przedmówczyni) na przykład odebranie telefonu i rozmowa z klientem. Poza
tym przy adresowaniu koperty masz okazję przeczytać wysyłane pismo,
zainteresować się sprawą, masz okazję o coś zapytać, sprawdzić w kodeksie. Poza
tym, poza zwykłymi czynnościami sekretarskimi, możesz obserwować, słuchać,
rozmawiać o prawie i o pracy w kancelarii. Jeśli zdobędziesz sympatię i
pokażesz, że chcesz się uczyć - myślę, że masz szansę na merytoryczną praktykę.
Ja będąc na aplikacji nie raz adresowałam koperty i nie czułam sie z tego powodu
poniżona. Trochę pokory.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29806,84113318,84113318,Czy_ta_jest_OK_.html


Temat: Praca w domu w UK?
Problem polega na tym, że nie każdy się zna na sprzedawaniu.
Jeśli ktoś np. robi piękne pocztówki, to może je sprzedawać, tylko jest kwestia
jak? Niedawno Kati_p szukała sposobów, jak sprzedać biżuterię w Anglii (w
Polsce sprzedaje przez internet, a w Anglii była tylko na wakacje, więc to
trochę nieadekwatny przykład).
Trzeba mieć odbiorców, szczególnie że biznes pocztówkowy w Anglii kwitnie, więc
trzeba też się umieć przebić itp.
Myślę, że o to bardziej chodziło w pytaniu. Nie każdy umie zaplanować swój
własny biznez od a-z i niektórzy wolą być po prostu wykonawcami pracy zleconej
(tyle że wykonywać ją w domu). A kwestią jest jak znaleźć coś normalnego i
uczciwego, a nie jakieś adresowanie kopert czy inne bzdury.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29377,29898403,29898403,Praca_w_domu_w_UK_.html


Temat: jaki jest Wasz szczyt lenistwa?
Pracownik u mnie w firmie, jak odsyła faktury, to mu się nie chce adresować.
Wycina pieczątki z kopert i je nakleja. A tych faktur ma na przykład 1 lub dwie
na tydzień. Albo rzadziej. Jak idzie na zwolnienie, to minimum na cztery
tygodnie. Ma do pracy na 8.00, przychodzi ok. 10. Potrafi przyjść do pracy,
podpiać listę i "zwolnić" się na cały dzień w pilnej sprawie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,210,4307079,4307079,jaki_jest_Wasz_szczyt_lenistwa_.html


Temat: jaki jest Wasz szczyt lenistwa?
ajustynka napisała:

> Pracownik u mnie w firmie, jak odsyła faktury, to mu się nie chce adresować.
> Wycina pieczątki z kopert i je nakleja. A tych faktur ma na przykład 1 lub
dwie
>
> na tydzień. Albo rzadziej. Jak idzie na zwolnienie, to minimum na cztery
> tygodnie. Ma do pracy na 8.00, przychodzi ok. 10. Potrafi przyjść do pracy,
> podpiać listę i "zwolnić" się na cały dzień w pilnej sprawie.


To może mnie przyjmiesz?
Mnie wystarczyłoby pół dnia na ważne sprawy, raz na miesiąc /fryzjer/
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,210,4307079,4307079,jaki_jest_Wasz_szczyt_lenistwa_.html


Temat: szablon - korespondencja służbowa/ handlowa
Przyglądam się tej dyskusji i choć na początku nie miałem zamiaru się
odzywać, po obejrzeniu podanych przez Ciebie przykładów jako tych
zgodnych z normą nie wytrzymałem. Są po prostu paskudne. Te przykłady
przeczą temu, co pisałeś, bo świadczą o braku szacunku dla odbiorcy.
Wyglądają jakby je projektowała jakaś sekretarka, ale do rzeczy, bo nie
o tym chciałem.

Musisz zrozumieć, że projektowanie czegokolwiek związanego z komunikacją
wizualną to sztuka a sztuki NIE DA SIĘ ZAMKNĄĆ W NORMACH. To tak, jakbyś
chciał muzykowi nakazać ile maksymalnie może napisać nut w piosence.
Mam wrażenia, że jakby się dało to chciałbyś ustalić nowy zestaw imion i
nazwisk tak, żeby liczba liter zawsze była taka sama. Świetnie by się w
rubrykach komponowało.

Inna sprawa, że zasady, o które pytasz są w dużej mierze już określone.
Słowniki (Rada ...). Zasady składania tekstu też są określone np.
Typografia Typowej Książki Roberta Chwałowskiego. Tam jest dużo
odpowiedzi na twoje pytania, ale w niestety w formie zaleceń a nie
normy. Dalej jak chodzi o adresowanie kopert to swoje przepisy ma poczta
polska i też możesz a nie musisz się do nich stosować. Jak nie użyjesz
paskudy z okienkiem to list będzie szedł dłużej i tyle.

Co do odstępów logo od innego logo czy też od tekstu to spróbuję to
wyjaśnić na przykładzie. Otóż sposób umieszczania logo, jego strefa
ochronna, sąsiedztwo innych znaków itp. jest związana ściśle ze
strategią formy. Firma, która jest głównym sponsorem jakiejś imprezy
może na przykład chcieć mieć logo większe i na pierwszym planie, żeby
wyróżniało się z pośród innych. Może też chcieć, żeby w jej sąsiedztwie
nie było logo firmy konkurencyjnej. Niektóre firmy spożywcze (ktoś dawał
kiedyś przykład) mają określone w CI, że ich batoniki czy czekolady nie
mogą stać na pułkach koło podpasek i srajtaśmy, bo to się źle kolaży a
małolat (główny klient firmy produkującej batoniki) może czuć się
skrępowany w otoczeniu bab kupujących podpaski.

To chyba tyle. Acha, mam na dzieje, że nie poczujesz się urażony, ale
sądząc po niemieckich przykładach, które podałeś nie masz zielonego
pojęcia o estetyce.


Źródło: topranking.pl/1263/szablon,korespondencja,sluzbowa,handlowa.php


Temat: Praca w domu...Czy to możliwe???
to zalezy jakie masz kwalifikacje ;-)
ja na przyklad robilam tlumaczenia i chyba sprobuje sobie cos zalatwic na
dluzej,zeby kontynuowac po porodzie, na wychowawczym. a mozna tez skrecac
dlugopisy,adresowac koperty itd
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13291,32948932,32948932,Praca_w_domu_Czy_to_mozliwe_.html


Temat: szukam kogos kto ma podobny problem z ZUS
Kochani,
chcialabym zrobic do telewizyjnego kuriera Warszwskiego o burdelu w Zus'ie,
ale nie chce robic na swoim przykladzie. Moze ktos ma poodbny problem i
opowiedzialby mi o tym do kamery.
wyluszcze jaki mam ja.

poltora roku temu przyszlo do mnie pismo z zusu, ze od poltora roku (czyli
od 2002) nie place skladek za swojego pracownika katarzyne nowak.
troche sie zdenerowawalam, bo nie znam baby, a po drugie poltora roku
pomnozone przxez prawie 700 zlotych meisiecznie daje sporoa sume, ktora
budzi groze. no i co to za babsko jest moim pracownikiem? nic nie wiem o
tym, a czasem chetnie bym kogos opierdzielila. a tu opierdzielac nie ma
kogo, a placic za kogo jest. mocno zdenerwowana pojechalam do zusu
wyjasniac. okazalo sie, ze tego pracownika zarejestrowalam sobie... sama.
zaczelam myslec jak to sie stalo. patrzec w jego dane. i zauwazylam dziwny
numer nip: 1234567890. troche mnie zdumial. coz sie okazalo. katarzyna Nowak
jest osoba z szablonu (cos jak jan kowalski na skrzynce pocztowej we wzorze
poprawnego adresowania). keidy chyba 3 lata temu, zaczelam sie rozliczac z
ZUS'em elektronicznie przy pomocy programu platnik polaczylam sie z linia
pomocy dla uzytkownikow programu i pewien mily pan przez telefon
poinstruowal mnie jak zarejestrowac sie. instruowal mnie na podstaiwe
szablonu z programu. i cvoz sie stalo? zarejestrowalam sobie pod jego
dyktando (nie wiedzac o tym) te wlasnie pania katrzyne nowak jako
pracownika.
jak juz doszlam jak to sie stalo i panie w zus sprawdzily,z e to postac z
szablonu spytalam jak moge to odkrecic. musialam pania katarzyne
wyrejestrowywac. (pisac iles pism, stemplowac pieczecie - nie ma to jak
ladny duzy dokument, ze tak sobie zacytuje tytusa z wysp nonsensu)
wprtawdzie do wyrejestrowania kogos z zus potrzebny jest jegio podpis, ale
jakos ustalono, ze obejdzie sie bez podpisu nieistniejacej pani katarzyny
nowak o numerze nip1234567890. niestetey minelo poltora roku, a pisma z zusu
przychodza nadal. srednio raz na dwa miesiace jestem opierniczana, ze nie
rpzysylam ani deklaracji ani nie oplacam skaldek za te pierdzielona
nowakowa. wyjasnialam je kilka razy te sprawe, jezdzilam do zusu,
pokazywalam dowody na wyrejestrowanie zdziiry, ale  uslyszalam, ze pisma
beda przychodzic jeszcze przez czas jakis, bo zus analizuje dopiero
dokumenty z lipca 2003. i tak sobie mysle, ze skoro co miesiac lub dwa
dostaje koperte gruba ze znaczkami i wydrukowanymi minimum 5 stronami o
nieistniejacym czlowieku, ktorego zarejestrowalam jako swojego pracownika
pod dyktandow jakiegos goscia z infolinii to... czemu prokom robiac system
informatyczny zus (za nasze pieniadze) dopuscil do takich dziur w systemie?
dlaczego system przyjal rejestracje nieistniejacego czlowieka? dlaczego po
wyrejestrowaniu go nadal sle do mnie pisma. czemu nadal jako podatnicy
placimy za znaczki i wydruki pism do mnie o weryfikacji danych
nieistniejacego czloawieka za ktorego nie zaplacilam skaldek, placic nie
bedede, bo jak sie okazuje na szczescie nie musze.
jesli ktos ma podoba sytuacje (lub inna rownie absurdalna z ZUS'em) bardzo
prosze o kontakt na priv.


Źródło: topranking.pl/1790/szukam,kogos,kto,ma,podobny,problem,z,zus.php