przykład listu formalnego po polsku

image Home       image PRETXT wp       image Prepaid GSM       image prefesor pl       image Praga pn pl       image Pro Tonsil       

Podstrony

Blog Marudy

Temat: Jak posortować hash
Yesterday, Matrix time 22:13, Baczek wrote :


Ah... Wreszcie ktoś, kto mówi po polsku, a nie w Perlu :) Zaczynam kumać.
Tylko drobne pytanko, które nurtowało mnie już przy oglądaniu perldoca
(BTW, prawie to samo tam było, czy to zbieg okoliczności? ;). Mianowicie,
co to jest $a i $b? Jakieś indeksy, jak przypuszczam, ale na co to
ustawić/ustawiać/whatever?


odpowiedz jest w perldoc -f sort
tyle, ze prawdopodobnie niestrawna w tej chwili. proponuje jednak
przeczytac, bo sa tam ciekawe przyklady.

najprosciej to bedzie tak, ze jako parametr do funkcji sort poza lista
ktora chcemy sortowac (w tym przypadku byla to lista kluczy -
(keys %hash) ), mozna podac blok lub nazwe procedury porownujacej.
i ten blok (wzglednie procedura) zostaje wywolana za kazdym razem jak
procedura sort chce porownac 2 elementy z tej listy.
Przed wywolaniem pod $a i $b zostana podstawione te elementy do
porownania, wiec mozna myslec o $a i $b jako o parametrach formalnych.
Nie nalezy tych zmiennych zmieniac, deklarowac w programie, etc.

scislej mowiac to nie podstawia sie pod $a i $b wartosci, tylko sa one
referencjami do tych pol tablicy wiec nie nalezy ich modyfikowac ...

no wlasnie i tu mam takie pytanie - napisalem sobie taki programik, zeby
sprawdzic ile porownan wykonuje procedura sort : (wypisuje ile razy dana
liczba byla porownywana)

#!/usr/bin/perl

@table = (2,6,3,1,5,4,8,7);

%ile = map {$_ =0} @table;
@table = sort {$ile{$a}++; $ile{$b}++; $a <=$b } @table;
for (keys %ile) {
    print "$_ =$ile{$_} ";


}


tylko, ze kiedy zmienie poczatkowa deklaracje na
@table = (1,2,3,4,5,6,7,8);    
to dalej otrzymuje ta sama liczbe porownan poszczegolnych liczb...

pytanie - gdzies sie walnalem ? (juz pozno, wiec niewykluczone), zupelnie
wszystko pokrecilem, czy trafilem na dwa ciagi, ktore daja ten sama ilosc
porownan kazdego z elementow zbioru (to raczej bym wykluczyl...)

pozdrawiam,

M.
-- Marcin "DrYoung" Bieńkowski -- http://i.pl/~young/
"...that feeling that something was wrong with the world. You don't know
what it is, but it's there, like splinter in your mind, driving you mad..."


Źródło: topranking.pl/1303/jak,posortowac,hash.php


Temat: backward

Tak wlasnie myslalem. Po prostu termin po polsku przeniosl sie tez na inne
urzadzenie, bo przeciez nie bedziemy sie trzymali terminologii z czasow,
kiedy na swiecie najnowszym wynalazkiem byl EBCDIC (fuj, mam konto na
IBM 3270 (BITNET), wiec duze komputery budza moje najgorsze uczucia)...


to przeciez amerykanski komputer zbudowany na bazie radzieckich RIADow
;-)

| pogrzebie. Zrodlo wiedzy: studia na Politechnice Wroclawskiej,
| telekomunikacja i akustyka oraz na Technische Universitaet Berlin,
| Elektrotechnik und Informatik.
Jak wiadomo, Niemcy nie mowia po polsku.


ale terminologia informatyczna, po zlikwidowaniu  [der die das] i
wprowadzeniu malych zamiast wielkich liter wyglada calkiem angielsko
;-))


Ja pytalem o huba, bo tak stalo w
jednym slowniku, wydanym wlasnie przez kogos we Wroclawiu w latach 90
(1991 chyba), wydawnictwo Elektronik sie nazywalo.


mozliwe, nie bede sie klocil. Ino formalnie mi to tak samo pasuje, jak
"tapeta z faza" (Raufasertapete). Koncetrator "koncentruje", a hub, to
piasta i tylko rozsyla.


| Przed dwoma laty wymianialismy w
| laboratorium hub-y na multiswitch-e i wiem dlaczego i po co. S
Ja widze roznice miedzy hubem a multi-switchem ;-)


no, wiec multi-switch to taka "ulepszona krosownica" ;-))


<fragment niezrozumialy dla innych uczestnikow listy
Chociaz jak teraz patrze w bok w Zedacie na mrugajace lampki, to nie wiem,
ktore to zwierze tam stoi...


pewnie switche, bo u nas (w ukbf) powywalali prawie wszystkie huby i
powymieniali na switche bo trafik za duzy i kolizje byly.
(to byl wlasnie przyklad  polskego zdania ;-)))))))

Waldek


Źródło: topranking.pl/1528/backward.php


Temat: (próbna) PROPOZYCJA: Zmiana statusu grupy pl.sci.matematyka


Proponowany tekst RFD jest o wiele lepszy niż to, co było
zawarte w poprzedzających wątkach. Ja i tak będę głosował
przeciw, tym niemniej mam kilka uwag (żeby przynajmniej
zminimalizować nieszczęście):


Podzielam zdanie przedmówcy. Mój wcześniejszy komentarz też miał podobne
zadanie

Chciałbym w tym miejscu powołać się na jeden przykład. Chodzi mianowicie o
grupy:

pl.comp.dtp.tex
pl.comp.dtp.tex.gust

Pierwsza jest niemoderowana, a druga tak. Merytorycznie zawartością niemal
się nie różnią, natomiast w przypadku tej drugiej osoby spoza gustu muszą
nieco poczekać na publikację. Bywa więc tak, że ktoś wysyła zapytanie na
obie grupy i zanim ukaże się ono na grupie moderowanej, na tej drugiej jest
już zupełnie przegadany. Sporo stałych bywalców grupy GUST-owej widuje się
też na grupie niemoderowanej. Czy podobne podwójne życie czeka grupę
pl.sci.matematyka?


| listów zawierajacych rażące
| błędy ortograficzne

Jestem zdecydowanie przeciw. Wśród regularnych uczestników
*.matematyki jest co najmniej jedna osoba, która najwyraźniej
jest dyslektykiem (i zawodowym matematykiem). Chcecie tego
kogoś wyeliminować czy też ustanowicie wyjątek? A co z literówkami,
których ja robię mnóstwo? A co z zapomnianymi polskimi diakrytykami?
Jeśli zaś ktoś - na ogół młody - z lenistwa, nieuctwa lub niechlujstwa
popełnia błędy, nawet rażące, i nie poprawia się mimo zwrócenia
mu uwagi, ale jego listy są merytorycznie on-topic, też go wytniecie?
Caeterum censeo, ratunkiem na notorycznych językowych niechlujów
jest killfile bądź "ręczne" ignorowanie osób, nie zaś moderowanie.


Ponadto można nadmienić, iż wypowiedź językowo niechlujna i tak zwykle
niesie za sobą bardziej lub mniej grzeczny odzew pod adresem autora.


| pisanie w
| języku innym niż polski

Jestem raczej przeciw. Rzadko bo rzadko, ale zdarzały się merytoryczne
listy po angielsku. A co z wybranymi zdaniami po angielsku lub w innym
języku? Wyrzucicie mnie za moje podpisy?


Już samo ,,Caeterum censeo'' jest wystarczająco obciążające :)
A tak poważnie to chodzi chyba o sytuację, gdy ktoś wkleja znaczne partie
tekstu w obcym języku.
Pojedyncze zdania chyba nikomu wadzić nie powinny.

Ponadto co z zapisami typu $int_0^{infty}$. Zaraz ktoś zawoła ,,Dyć to
przecie nie po polsku!'' i z formalnego punktu widzenia rację mieć będzie.

Pozdrawiam

Daniel Delimata


Źródło: topranking.pl/1842/probna,propozycja,zmiana,statusu,grupy,pl,sci.php


Temat: Polish Death Camps
lisekrudy napisał:

> janusz2_ napisał:
>
> > A obóz w Mauthausen był jednym z większych obozów zagłady.
>
> Obozow zaglady czy obozow koncentracyjnych? Bo to zdaje sie roznica. ('death
> camp' odnosi sie, jak rozumiem, do obozow zaglady).

Masz rację - formalnie Mauthausen określany jest jako obóz koncentracyjny.

>
> > Tak... I zapewne przeciętny np. Kandyjczyk,
> > który przeczyta "polish death camp"
> > będzie miał świadomośc, iż na terenie okupowanej Polski hitlerowcy zakłada
> li
> > obozy zagłady w których mordowali Polaków, Cyganów, Żydów, Ukraińców, Rosj
> an
> > i ludzi z innych okupowanych krajów.
>
> Wszystko zalezy od kontekstu. Na 2 lub 3 (z 4) sprawdzanych przeze mnie
> stron "Polish death camp" bylo uzyte rownolegle (jako skrot myslowy) z
> wyrazeniem omownym, wskazujacym, ze chodzi no niemieckie obozy zaglady na
> terenie Polski. Tak wiec w tym przypadku czytelnik nie bylby wprowadzony w
> blad. Gdybys wszedl na te strony i sprawdzil, to bys wiedzial. Ale Ty nie
> sprawdziles porzadnie kontekstu, zanim zalozyles ten watek. Uwazam to za
> nierzetelne.

Okreslenie "polish death camp" jest nierzetelne. Kontekst jest tu drugorzędny.
Wiekszośc ludzi, którzy sie z tym okresleniem zetkną, zapamieta tylko, że
były "polskie obozy zagłady".

A przy okazji słyszałeś kiedyś okreslenie "niemieckie bazy wojskowe" jako
okreslenie amerykańskich baz wojskowych w Niemczech?

>
> Nie musisz mnie przekonywac, ze "Polish death camp" jest w swej dwuznacznosci
> bardzo niedobrym, bo sam to niapisalem. (Choc z glosow jastrzebca i penn
state
> wynika, ze w pierwszym rzedzie native speaker odebral by to w sensie
> geograficznym). Rzecz jednak w tym , jak czesto naprawde uzyto
> wyrazenia "Polish death camp" w sensie przypisania Polakom "autorstwa" tych
> obozow. Czy masz jakies przyklady?

Przypisywanie powszechnego udziału Polaków w zagładzie Żydów podczas IIWŚ. Jest
normą.
To w "Liście Shindlera" umundurowani strażnicy mówią po polsku. Wiadomo -
oskarowy film ((

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,13734397,13734397,Polish_Death_Camps.html


Temat: chcę wyjechać


Na stronie NZIS jest duzo informacji na ten temat, przede wszystkich lista
zawodow deficytowych. Nalezy jednak uwazac, bo w niektorych zawodach
trzeba
uzyskac rejestracje, co moze okazac sie praktycznie niemozliwe.


Wlasnie przegladam ta strone i z radoscia stwierdzam ze 'psycholog' jest na
liscie o ktorej piszesz :)   ...brakuje mi tylko 2 lat doswiadczenia i nie
wiem czy nie wymagana jest rejestracja (?), ale tez sie nie przejmuje bo nie
zamierzam sie JUZ TERAZ wyprowadzac, a chcialbym wlasnie rozplanowac sobie
kilka nastepnych lat, tak zeby wyladowac w koncu w ciekawym i spokojnym
miejscu ktore moglbym nazwaz "swoim".


Tak naprawde to jedna wielka loteria. Mojej inzynierskiej specjalnosci nie
ma
na tej liscie, a podjalem prace prawie identyczna jaka wykonywalem w
Warszawie trzy tygodnie po przyjezdzie do Auckland.


A jak udalo Ci sie uzyskac satus pozwalajacy na podjecie pracy?
Ja narazie badam skilled migrant, chyba najbardziej odpowiednia dla mnie.
W tabeli "list of recognised qualifications" niestety nie moge znalesc nic
dot. Polski        ...z drugiej strony nawet bardzo sie nie dziwie. Czyli ze
musialbym sie poddac osobnemu 'qualification assessment' z tego co
zrozumialem.


Pracodawcy nowozelandzcy bardzo niechetnie zatrudniaja imigrantow bez
wlasciwego ich zdaniem doswiadczenia zawodowego. Tutaj nikt nie chce
przyuczac do zawodu. Moje szkolenie na miejscu pracy trwalo pol godziny i
zostalem pozostawiony sam sobie. Podobnie moja zona.


Czyli na zdobycie oferty PRZED przyjazdem tez nie powinienem raczej
liczyc....    :-     A za to przydzielaja duzo punktow tak samo jak za
'recognised qualifications', jak sprawdzalem w 'points indicator'....


Nawet absolwenci tutejszych uniwersytetow narzekaja na trudnosci w
podjeciu
pierwszej pracy.


hehe :)    ...a podobno narzekanie to polska domena ;)


Uwazam, ze wyjazd do NZ ma sens w przypadku osob, ktore juz osiagnely cos
w
Polsce, moga sie pochwalic stazem pracy na przyklad w znanej globalnej
firmie. Wtedy szanse znalezienia dobrze platnej pracy sa znacznie wieksze.
Ale to nie jest wyjazd w celu zarobienia kasy i powrotu do Polski, tylko
wyjazd na stale do kraju oferujacego better lifestyle - jak to po polsku
powiedziec?.


Wyzszy standard zycia.
...szczerze mowiac to nie mam jeszcze zbyt duzych osiagniec, bo dopiero
studiuje. Pochwalic sie moge 2 letnim doswiadczeniem w logistyce/transporcie
w USA (stad poslizg przy podjeciu nauki) .  Przy pomyslnym przebiegu
wydarzen do resume bede mogl dodac 2 lata praktyki w dziedzinie
'psychologia' i partnerke z angielskim i skonczonym college'em   ;)      W
moim przypadku nie chodzi o znalezienie od razu dobrze platnej pracy, tylko
o spelnie nie wymagan i przebicie sie przez kwestie formalna. Z odrobina
szczescia zaczynajac nawet jako pomocnik na budowie mozna po relatywnie
niedlugim czasie dorobic sie satysfakcjunojacego stanowiska, przed
komputerem i z odpowiednim wynagrodzeniem.


Źródło: topranking.pl/1075/chce,wyjechac.php