prusaki? Jak się ich pozbyć

image Home       image PRETXT wp       image Prepaid GSM       image prefesor pl       image Praga pn pl       image Pro Tonsil       

Podstrony

Blog Marudy

Temat: Wyjazd na kurs jezykowy w Instytucie Puszkina w Moskwie
Witam,
Często słyszę takie opinie o warunkach "mieszkaniowych" w akademiku w Instytucie Puszkina jak ta myszki. Nie mogę się z nimi zgodzić. Mieszkałam w tym akademiku cały semestr i, owszem nie był to Mariot, ale wcale nie byłoźle. Ja też jechałam tam z nastawieniem, że warunki bedą koszmarne. A tak naprawdę wszystko zależy od piętra, na które się trafi. Jedenaste jest np świeżo po remoncie. Ja prusaki (nie karaluchy! bo tych nie ma właściwie w akademiku) widziałam kilka razy (częściej widuje je w polskich blokach). Poprosiliśmy горничную o środek na prusaki i szybko sie ich pozbyliśmy.
Jeśli chodzi natomiast o korzyści językowe, to to ile zyskasz zależy ile umiesz jadąc do Puszkina. Osoby początkujące rzeczywiście zyskają bardzo dużo. Natomiast Ci, którzy są zaawansowani - znacznie mniej. Oczywiście można tam nabrać pewności i płynności wypowiedzi, ale trzeba pamiętać, że jedzie się tam w sporej grupie Polaków i poza zajęciami będziecie mówić po polsku.
Nie chcę nikogo zrazić do tego wyjazdu. Wręcz odwrotnie. To wspaniałe przeżycie i kontakt z odmienną kulturą, ale niech Ci, którzy już teraz w miarę płynnie posługują się rosyjskim, nie liczą na to, że po powrocie będą mówić dużo lepiej.
Źródło: rosjapl.info/forum/viewtopic.php?t=324



Temat: Okrągła 50 część pogaduch wszystkich mam

Pitera ma juz dwa oka zielono-czerwone osz kurcze, dobrze że krople będą


jak jedno bedzie miało 2,5 a drugie 0,5 roczku to pewnie pomoc sie przyda bo nie wyobrazam sobie tylko ja maz i dwójka takich szkrabów no ja właśnie byłam swzczęśliwa jak byłam sama z mężem, to najlepsza opcja


o ile w ogóle bedzie nas stac na urlop hehe no i to jest najwiekszy problem, dlatego my korzystalismy z działki dziadków

No i gdyby nie obecność młodszej kuzynki, która jest chowana na typową jedynaczke i pierwszą wnusie w rodzinie :evil: , ogólnie Wikusia moze wszystko, a jak cos robi źle to trzeba sie z tego pośmiać :evil:

A na dokładke znowu przylazły do nas prusaki, no co za świństwo. Muszę iść do administracji, niech cos z tym zrobią, bo my we własnym zakresie nic wiecej nie wymyślimy. Zreszta jak są w bloku to pozbycie sie ich z mieszkania jest tylko chwilowe.
Źródło: rodzinko.pl/showthread.php?t=5911


Temat: Skuteczny sposob na prusaki
Witam!!!
Dowiedzialem sie od mojej znajomej ze wprowadzily sie do niej prusaki (badz
karaluchy - dokladnie nie wytlumaczyla mi ktore to) i nie moze sobie z nimi
poradzic (dodam ze rzecz sie dzieje we Wroclawiu ;-P w domku jednorodzinnym
wiec nie bedzie problemu z sasiadami). Byc moze ktos mial podobny problem i
zna jakis skuteczny srodek (wyklikalem na google o jakichs pastach ktore sa
ponoc bardzo skuteczne) coby sie tego cholerstwa pozbyc bo z tego co mowi to
jak wchodzi rano do kuchni i zapala swiatlo to jej sie cala podloga i
szafiki ruszaja jak to talatajstwo zwiewa.

bardzo prosze o nietlumaczenie mi ze to NTG - niestety grupy o prusakach nie
znalazlem a ponoc sprawa dosc pilna

pozdrawia serdecznie

ikar

p.s. ew. moze ktos ma namiar na kogos z Wroc ktory takie cos usuwa ???



Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=56313


Temat: Skuteczny sposob na prusaki

Użytkownik "ikar" <ikar@wks.slask.pl> napisał w wiadomości
news:dqf2al$jv4$1@inews.gazeta.pl...[color=blue]
> Witam!!!
> Dowiedzialem sie od mojej znajomej ze wprowadzily sie do niej prusaki[/color]

Wklejam to, co kiedyś już pisałam na ten temat na innej grupie.

Kup "płytki" firmy Globol. Ja pozbyłam się moli, które wyhodowali lokatorzy
wynajmujący przed nami mieszkanie oraz karaluchów.
O tym, że te płytki naprawdę działają przekonałam się tego lata podczas
remontu, kiedy wyrzuciłam już dwuletnie zużyte i zapomniałam w to miejsce
kupić nowe. Natychmiast pojawiły się (jak sądzę od sąsiadów) z powrotem
szkodniki - po wstawieniu nowych płytek Globola znikły bez śladu.
Wynajmujemy 60 metrowe mieszkanie- jedna płytka jest w łazience za pralką,
druga w kuchni za szafką od zlewozmywaka i z nieproszonymi lokatorami mam
spokój.
Płytka wygląda tak [url]http://www.dezder.com.pl/FOTO/350PX/globolplytka.gif[/url]
Ponoć ma działać tylko 4 miesiące, ale z tego co obserwuję, działa duuuużo
dłużej.

Przez pierwsze dwa dni trochę ją "czuć" w pomieszczeniu, potem zapach
znika.

--
pozdrawiam, Lesława Ignaszewska

Nie może być nic genialnego tam, gdzie nie ma odrobiny szaleństwa
(seneka Starszy)
[url]http://leslawa-ignaszewska.com[/url]

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=56313


Temat: domy z bali

uff czyli ze nie tylko u mnie sie zdarzaja takie swinstwa jak karaluchy i prusaki, tepicie je jakos? A jak dlugo mieszkacie? U mnie nic takiego nie ma, tylko pajaczki albo jakies tam male z lasu robaczki. Moze przeniesliscie to na budowe? Poszukaj firmy ktora zwalcza prusaki w blokach, w domku nie ma sasiadow to bedzie latwiej sie tego pozbyc. Chyba ze sie polubiliscie:eek:
Pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=248


Temat: Gratka dla fanów dużych ryb
no faktycznie ten sklep sie nadaje na sprzedaz produktow szczelnie opakowanych, pozbyli sie juz prusakow? hehe skubane skladaja jaja w workach ze zwirem i tak sie przedostaja do domowych akwarium, -Pytanie- jak sie ich pozbyc?hehe zycze powodzenia z kakadu ch arkadia vel wileniak
Źródło: akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=68736


Temat: Karaluchy prusaki itp
Karaluchy prusaki itp
  Poradźcie coś bo oszaleję
Mam te paskudy w mieszkaniu i nic na nie nie działa
Wprowadzilismy sie do tego bloku 4 lata temu i nic nie mielismy. A od jakiegoś roku pojawiły sie te potwory i nie dajemy sobie juz rady.
Sasiedzi mówią że to wina pustego mieszkania dwa pietra niżej - ze to wylegarnia i ze przyłażą rurami. Ale ja nie chcę z nimi mieszkać!!!!!!!!!!! Stosowałam już chlebomor, raid, baygon i nic. Co jeszcze zrobic zeby się ich pozbyć i nie zatruć Izy przy okazji???

Monika i Iza 2 latka i 2 miechy!
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=148726


Temat: Robaki w domu:-(
Dot.: Jak pozbyć się karaluchów ?
  Miałam, co prawda nie karaluchy a prusaki, ale zwalcza się je podobnie.
We wszystkie kratki wentylacyjne, którymi paskudy mogą wędrować od sąsiadów, za szafkami w kuchni i za listwami w przedpokoju pryskałam środkiem, który ma mikrokapsułki z trucizną blokująca jakiś tam enzym tych robali. Podziałało. Już drugi miesiąc ich nie widzę.
Po południu mogę sprawdzić nazwę tego środka i wpisac tu zaintersowanym.

Wcześniej próbowałam żelu, który one niby miały jeść... bez komentarza...
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=348044


Temat: Inwazja mrówek - pomocy ;)
A ja witam i polecam płytke na owady "globol". Wlasnie dzieki tej plytce udalo nam sie przed laty skutecznie pozbyc czarnych mrowek z mieszkania.
Kosztuje okolo 15zl i dziala na muchy, komary, osy, prusaki i mrowki oczywiscie.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=61573


Temat: ulubiony pairing
Aj, od mojego ostatniego posta się dużo zmieniło, pozwolę sobie zrobić update ;P

- Lubię Niemcy/Prusy/Niemcy (w tym przypadku kwestia seme/uke mi zupełnie zwisa), a także Prusy/fem!Niemcy, Niemcy/fem!Prusy i fem!Prusy/fem!Niemcy (tak, to istnieje!) czyli krócej mówiąc Germancest. Naprawdę ciężko mi znaleźć jakiś aspekt tej pary, którego bym nie lubiła (może to dla tego, że OTPuję na nią ostro, ale fakt,że tak OTPuję już jakiś czas o czymś świadczy...). Moim zdaniem ta dwójka bardzo dobrze się rozumie, lata (wieki) spędzone razem zacieśniają łączącą ich więź. Poza tym każdy może spojrzeć na nich inaczej - jedni lubią ją ubierać w angst, inni wolą fluff - i każda interpretacja ma swoje uzasadnienie.
- Dalej, przez KatoSa (ją wińcie) plasuje się Dania/Szwecja. Czy tylko ja uważam, że ta dwójka rzucająca się sobie do gardeł wygląda świetnie? Ta para może być pokazana w naprawdę świetny sposób - zagmatwana relacja, gdzie afekt i nienawiść idą krok w krok i niezauważalnie się przeplatają. Ciągle obok siebie krążą, a każde spotkanie z pewnością zakończy się małą katastrofą. To się nazywa mieszanka wybuchowa.
- Kolejny będzie Rosja/Prusy. Ja chyba mam słabość do destruktywnych pairingów, ale nic na to nie poradzę. Połączenie charakterów tej dwójki jest intrygujące, kolejne love/hate na mojej liście. A jeśli wrzucicie do tej mieszanki Germancest, to już będę uradowana :3
- Prusy/Polska - czy naprawdę muszę to wyjaśniać? Jako fanka historii mam szczególną słabość do tej dwójki, bo 1) Feluś pozwolił Gilbowi niejako zaistnieć 2) Ich stosunki nigdy nie należały do najlepszych, a jednak nie umieli się siebie nawzajem pozbyć 3) [ok, to już w ramach lol] Jak myślicie, co Felek zrobił z Prusakiem, kiedy doszło do zeświecczenia państwa krzyżackiego? :>
- Austria/Węgry/Prusy - no nie oduczę się miłości do tego trójkąta, nie da rady. Chociaż aktualnie Austria/Węgry jest raczej dodatkiem do Prusy/Węgry (tak, żeby dodać dramatyzmu). Bo moim zdaniem nawet canoniczny Prusak coś czuje do Elżbietki - tylko jest zbyt zagilbiasty, żeby się do tego przyznać.
- Litwa/Polska - to już zakrawa a sentyment, ale ta parka nigdy nie przestanie mnie rozczulać (I dalej trzymam się mojej teorii, że każdy polski fan Hetalii na początku lubił LitPol)
- Białoruś/Rosja - sorry Iwan, ale ja naprawdę lubię ten pairing. Chociaż Natasz mnie czasami przeraża, to warto na nią spojrzeć inaczej - od dziecka miała tylko swoją siostrę i brata, jedyne osoby, które w choćby najmniejszym stopniu się nią interesowały. Iwan wkrótce stał się dla Nataszy symbolem siły, może lekko pokręconego bezpieczeństwa, ale zawsze. Nie dziwi więc fakt, ze zawsze chciała być blisko niego, aż do przerażającego wręcz stopnia. Jak zwyczajna kobieta chce po prostu być kochana - tylko trochę za mocno to pokazuje.
- Hiszpania/Romano - mówiąc najkrócej - daaaaw <3 Ta para jest najzwyczajniej w świecie urocza, naładowana emocjami i piękna w swojej prostocie. Ilekroć się z nią spotykam, zaczynam się nieświadomie uśmiechać.
- Italycest - nie bić, ale ta dwójka moim zdaniem wygląda uroczo. Kolejne rodzeństwo, tylko tym razem przepełnione pozytywną energią. Romano, chociaż często dogryza bratu i się na niego wścieka, w głębi serca się o niego troszczy i nie chce go stracić. Naprawdę uroczy duet.
- Włochy Płn./Japonia - ciasteczko za fanart tej pary. Zdecydowanie mam ich niedosyt. Chyba tutaj zadziałała zasada "przeciwieństwa się przyciągają". Naprawdę lubię ten duet, jednak fandom jest okrutny i prawie nic nie mogę z nimi znaleźć ;_;
- Niemcy/Romano i Prusy/Romano - naprawdę trudno mi to wyjaśnić, ale oba pairingi mają w sobie... coś, przez co je lubię. Nazwijmy to urokiem osobistym, co? >.>

Z innych pairingów, które lubię, ale już nie tak "bardzo bardzo": Rosja/Niemcy (don't ask), Rosja/Chiny, Turcja/Grecja, Francja/Anglia, Prusy/Anglia, Rosja/Ameryka (really... don't ask), Rosja/Ukraina, Austria/Szwajcaria, Chiny/Tajwan, Polska/Węgry... to by były najważniejsze.

Cracki, których nie spotykam, a chciałabym: Hiszpania/Prusy (nie bić), Szwajcaria/Prusy (nie pytajcie...), Prusy/Liechtenstein (...), Szwecja/Polska (... no co?) i pewnie coś jeszcze by się znalazło, ale te są takie "priorytetowe"...
Źródło: forum.hetalia.com.pl/viewtopic.php?t=16


Temat: Coś mi zżera dom...
może to amba ? :o
Szkodniki w domu 2
Skomentuj


Nikt nie wie dokładnie, ile ich żyje w naszych mieszkaniach i domach. Ci nieproszeni goście są dość dokuczliwi. Chcemy się ich jak najszybciej i najskuteczniej pozbyć, często podejmując desperackie wysiłki.

Żeby wroga zniszczyć, najpierw trzeba go poznać. Przyjrzyjmy się więc bliżej zwyczajom i upodobaniom tych szkodników, poznajmy skuteczne środki ich zwalczania, zwłaszcza że administracje naszych budynków ograniczają się do dezynsekcji zsypów i klatki schodowej

Karaluchy - są olbrzymie (do 3 cm długości), budzą lęk i obrzydzenie. Żyją wszędzie tam, gdzie mają jedzenie, wilgoć, ciepło: w restauracjach, stołówkach, piekarniach, sklepach spożywczych, przetwórniach, ale także, niestety, w domach mieszkalnych. Przedostają się do naszych mieszkań przez zsypy, rury, wyciągi, dlatego dezynsekcja jednego tylko lokalu niewiele pomoże. Na rozmnożenie potrzebują zaledwie jeden miesiąc. W sprawie odkaraluszania najlepiej zwrócić się do specjalistów. Większość firm dezynsekcyjnych daje półroczną gwarancję na swoje usługi.

Mole - groźne są żarłoczne larwy, które żywią się naszymi ubraniami, jako że uwielbiają wełnę, skórę, futra, nie pogardzą jednak i włóknami syntetycznymi. Dorosłe owady, mające postać niepozornych motyli, nie wyrządzają już szkód. Mole są bardzo wrażliwe na niektóre olejki eteryczne, dlatego dobrze jest umieścić w szafie woreczki z bagnem, lawendą lub goździkami.

Mrówki faraona te świetnie zorganizowane i pracowite owady najczęściej spotkamy w pobliżu rozsypanego cukru lub okruszków chleba. Ale mrówki faraona nie odmówią także kawałeczka mięsa, który nie zauważony przez nas spadł za szafkę. Nie tylko zjadają produkty, ale pozostają w nich głęboko ukryte. Przy ich zwalczaniu trzeba pamiętać, że mogą podzielić się na grupy, z których każda założy nowe gniazda.

Pluskwy - żyją w hotelach, domach akademickich, mieszkaniach. Można je przynieść do domu razem z meblem kupionym na targu staroci lub w komisie. Żywią się krwią człowieka, żerują w nocy. Jaja składają w różnych zakamarkach. Dezynsekcję przeprowadzić należy natychmiast po zauważeniu jednej choćby pluskwy. Środkiem owadobójczym oblewa się wszystko: meble, sprzęty, ubrania.

Prusaki - lubią ciemność i ciepło. W ciągu roku wylęgają się 2-3 pokolenia larw, które już po 6 miesiącach są zdolne do rozmnażania. Niszczą i zanieczyszczają odchodami żywność. Przenoszą bakterie i wirusy. Wydzielają nieprzyjemny zapach. Są bardzo ruchliwe i potrafią przecisnąć się przez najwęższą nawet szczelinę. Najlepiej stosować środki owadobójcze o długotrwałym działaniu, np. Raid, lub wyłożyć wabiące trutki.

Rybiki cukrowe - najczęściej zamieszkują wilgotne, cieple i ciemne miejsca w naszych kuchniach i łazienkach. W dzień śpią, za to w nocy jedzą i buszują. Ich ulubione przysmaki to papier, tkaniny, tekstylia a nawet klej do tapet. Nie rozmnażają się w temperaturze poniżej 22° C. W sprzedaży są specjalne preparaty do ich tępienia.

choć z Twojego opisu wynika, że to niekoniecznie to...
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=119365